7/18/2011

poniedziałek

wegańska raw tarteletka z musem bananowym, smażone jabłka, kawa z mlekiem
vegan raw banana tartelette, applesauce, coffee with milk



PRZEPIS (1 porcja)
Składniki: 1/4 szklanki daktyli suszonych
1/4 szklanki orzeszków
1 łyżka wiórek kokosowych
1 łyżeczka otrębów

szczypta soli (pomijam, jeśli używam orzeszków solonych)
1 mały banan
łyżeczka suszonej żurawiny
Przygotowanie: Jeśli daktyle są bardzo suche namaczam je w wodzie ok. 15 minut (Ja użyłam daktyli i moreli w stosunku 1:1). Wrzucam do blendera razem z orzeszkami, otrębami i wiórkami, blenduję z maksymalną prędkością (raczej polecam mały blender lub od razu wykonanie więcej niż 1 porcji - duży blender może mieć kłopot z tą niewielką ilością masy). Blenduję tak długo, aż utworzy się ciastopodobna papka. Przekładam ją do foremki, wkładam do zamrażarki na jakieś 30 minut do zesztywnienia lub na 2 minuty do mikrofali. W międzyczasie rozmiażdżam połówkę banana, drugą kroję w plasterki. Wyjmuję tarteletkę, napełniam papką bananową i dekoruję plasterkami oraz suszoną żurawiną. Smacznego! :)

I posted my recipe for this tartelette above. However, it's quite similar to this one: raw on 10, so if you want to try it and you're not a polish speaker don't hesitate to follow these instructions. The only difference is - I used dates instead of raisins and added 1t wheat bran. Everything else was done similiarly. Enjoy! :)

19 komentarzy:

  1. Anonimowy18/7/11 10:31

    Koniecznie muszę wypróbować ten przepis. Wygląda znakomicie. A jakich orzechów używałaś?
    Również prowadzę śniadaniowego bloga, więc zapraszam http://unusualmornings.tumblr.com/

    I.

    OdpowiedzUsuń
  2. Looks great! Thanks for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  3. mlask.

    a ja dziś tartaletki z borówkami robię.
    Ps: ładne zdjęcie profilowe;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna. U mnie jutro będzie pyszny mus z papierówek, już się cieszę na to śniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Człowieku, jesteś robotem kuchennym!
    Podoba mi się twoje śniadanie, strasznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne i pomysłowe te tarteletki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudeńko! Wszystko wygląda tak ładnie i apetycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo pomysłowe, zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda jak zawsze świetnie i pewnie świetnie też smakuje. Nie mogę nigdy zabrać się za zrobienie czegoś takiego na śniadanie - a szkoda, dużo tracę.

    OdpowiedzUsuń
  10. oj. oooooj. OJ! Zdecydowanie nie mogę patrzeć na takie pychoty:D Niemniej piękne to i takie... takie... takie MMMMMMMMMMmmmmmmmmmmmmmmniam:)))))

    Pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  11. ah, wiedziałam, że to błąd wchodzić na Twojego bloga! zdycham z głodu, lodówka pusta i na dodatek ogarnęła mnie zazdrość, po tym jak zobaczyłam tę pyszność!

    PS. przecudowna tacka!

    OdpowiedzUsuń
  12. obśliniłam przez Ciebie monitor!
    wspaniałe śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
  13. paluszki własnej roboty , postaram się niedługo wstawić przepis :)

    ps Twoje śniadanko pycha !

    OdpowiedzUsuń
  14. czy u Ciebie można takie zamawiać? ;P ach.. to byłby raj :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialne! Lubię takie sztuczki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Oh I just love that supercute little bunny-tray! And I love your pictures! And breakfast too ofcourse!

    OdpowiedzUsuń